Posty

Wyświetlam posty z etykietą potwór

Miłość i inne potwory

Obraz
Zacząć muszę, oczywiście, od przepięknej okładki. Ostatnimi czasy rynek wydawniczy, na szczęście w końcu również w Polsce, obfituje w piękne okładki, ale ta z „Węża z Essex” to po prostu graficzny majstersztyk. Tak, to zdecydowanie plus tej powieści. Ale czy zachwyciła mnie też pod względem treści? Tutaj już nie mogę być niestety taki zadowolony. Bo o ile pod pewnymi względami jest to udana powieść, to w ogólnym rozrachunku czuję się rozczarowany, gdyż spodziewałem się czegoś innego, ale też lepszego. „Tam coś jest, on to czuje, coś, co spokojnie czeka – nieustępliwe, potworne, zrodzone w wodzie, z okiem bezustannie skierowanym na niego. Uśpione czaiło się w głębinach, a teraz wychynęło na powierzchnię” (str. 12). Akcja powieści dzieje się na przestrzeni niespełna roku pod koniec XIX wieku w wiktoriańskiej Anglii. Potwór znowu atakuje! Na bagnach w południowo-wschodniej Anglii pojawił się po kilkuset latach spokoju niemalże już mityczny potwór zwany Wężem z Essex. Spokojna d...