Recenzja książki Jakuba Małeckiego „Saturnin”
Kolejna fantastyczna książka Jakuba Małeckiego. Zaczynam czytać wszystkie jego pozycje podobnie jak Mroza. Moja trzecia lektura tego autora, a jakbym czuła, że pierwsza. Każda książka Małeckiego wydaje mi się inna. Ta w szczególny sposób pozostała w mojej pamięci, może przez poruszane wątki. Jednak do sedna. Tytułowy Saturnin to chłopak, który mógł mieć zupełnie inne życie. Mógł planować swoje życie inaczej. Mógł zostać znanym na całym sporowcem podnoszącym ciężary. Jednak kontuzja pokrzyżowała jego plany. Stał się zwykłym, samotnym człowiekiem, który od swoich marzeń uciekł. Stał się prostym przedstawicielem handlowym mieszkającym w Warszawie. Jednak jego życie nie może być aż takie nudne. Pewnego dnia znika jego dziadek. Mama wówczas prosi Saturnina o pomoc w odnalezieniu dziadka. Zgadza się pomóc i wraca w swoje rodzinne strony. Tytułowego bohatera oraz jego najbliższych dopadła przeszłość. Czas dziecińska, dorastania, które sprawiło zawód i oczywiście historia dziadka, który b...