Ciąg dalszy historii o Kresach





Nie mogłam się doczekać kiedy poprzednia czytelniczka w bibliotece odda drugi tom opowieści o Kresach. Chodzi tutaj o książkę Magdaleny Majcher „Zimny kolor nieba”, który jest kontynuacją „Obcego powiewu wiatru”. Tom pierwszy recenzowałam dla Was w tamtym miesiącu. Od samego początku byłam zachwycona tamtą książką, ta jest dokładnie tak samo wspaniała. Jednak kilka słów o fabule.
W drugim tomie opowieści główną bohaterką jest Gabriela, córka Marcjanny, która była główną postacią pierwszego tomu. Akcja powieści rozgrywa się już nad morzem – domem Gabrysi, jednak obcym miejscem dla Marcjanny. Historia kołem się przecież toczy, więc kobiety są do siebie niezwykle podobne, a ich życie znów zmienia się w piekło.
Gabrielę poznajemy jako absolwentkę liceum pedagogicznego, która wkracza w nowe życie. Wiedzie spokojne życie, które z dnia na dzień wali się jak domek z kart, kiedy to dziewczyna przypadkowo dowiaduje się o swoim pochodzeniu, do tej pory było to wszystko ukrywane przed całą rodziną. Historia wiąże się z wojskowym, a jej życie zostaje przepełnione strachem i niepewnością… Czy Gabrysia poradzi sobie i wyjdzie z tego piekła? Jak potoczą się dalsze losy rodziny Zielczyńskich?

Kolejna książka autorki, która bez żadnych oporów porusza tematy, które przez wielu uważane są za tematy tabu. W tej lekturze porusza akurat problem przemocy fizycznej, którą nie ma co ukrywać, ciężej dostrzec czy nawet jej zapobiec. Szok, który przeżywa główna bohaterka, związany jest z poznaniem swojej tożsamości. Wówczas kieruje ona swoje kronik do osoby niepowiązanej z jej rodziną. Ten człowiek odcina ją od najbliższych, zamykają w domu... Jest wobec niej agresywny. Stara się to jednak jej wynagrodzić… kupuje kwiaty i biżuterię, ale czy to jest odpowiednia rekompensata?
Od pierwszych stron książka porywa czytelnika. Czyta się niezmiernie lekko pomimo poruszanej tematyki… Po przeczytaniu pierwszego tomu czytelnik czuje pustkę i chce jak najszybciej zapoznać się z dalszymi losami. Choć koniec tomu drugiego zaskoczył mnie totalnie, to i tak szanuję decyzję bohaterki, bo przecież :
(...) czasem w życiu już tak jest, że jedne drzwi się zamykają po to, żeby inne mogły się otworzyć. Wydaje nam się, że to koniec świata, ale tak nie jest. (...) Porażki bolą, ale są potrzebne. 
Jest to powieść dla kobiet, które w swoich związkach nie czują się komfortowo, które widzą, że warto coś zmienić, lecz boją się… Historia ta wzbudza wiele emocji, niestety głównie negatywnych. Majcher naszpikowała tę lekturę wydarzeniami, które wzbudzają bunt i złość. Jednak przede wszystkim zostawiają czytelnika z refleksją nad tym, jak zachowałby się na miejscu głównej bohaterki. Czy postąpiłby podobnie czy może jednak zupełnie inaczej? Życie to przecież nie prosta linia, to trudna sztuka zachowania równowagi, droga, którą trzeba przejść w miarę spokojnie i do końca.


Autor: Magdalena Majcher
Tytuł: Zimny kolor nieba
Wydawnictwo: Pascal
Seria/cykl: Saga nadmorska (tom 2)
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 432
Gatunek: powieść obyczajowa

Popularne posty z tego bloga

Recenzja książki Andrzeja Maleszki „Magiczne drzewo. Czerwone krzesło”

Recenzja książki M. Witkiewicz „Banda z Burej. Tajemnica piwnicy w bibliotece”

Recenzja książki „Sztormowe ptaki” Einara Karasona