Zabójstwo w poznańskiej korporacji




Olga Rudnicka w polski rynek wydawniczy wpisała się już chyba na stałe, a to za sprawą komedii kryminalnych. To ona miała zająć miejsce Joanny Chmielewskiej na tronie królowej polskiej komedii kryminalnej. Jednak dzisiaj kilka słów o jej książce z 2015 r. „Diabli nadali”.
Główną bohaterką jest Monika Kapuśnik (nie wiem czemu od pierwszych stron mój mózg przyjmował nazwisko Kapuśniak). Jest to młoda, 21-letnia kobieta pochodząca ze wsi. Wychowana przez swojego tatę oraz braci na spokojną dziewczynę, która nie zdała sobie sprawy, że trafiła do prawdziwego piekła, jakim jest staż w korporacji jako sekretarka dyrektora ds. promocji. Ciekawsze staje się to, że dyrektorem jest świetny fachowiec, dodatkowo nieziemsko przystojny, obok którego żadna kobieta nie przejdzie obojętnie. Na początku „Panna Kapuśniak” – wybaczcie, ale tak jakoś lepiej mi o niej pisać – jest nieśmiała, płochliwa. Z biegiem akcji książki, staje się bardziej odważna i pewniejsza siebie. Przemiana głównej bohaterki zachodzi kiedy w biurze dochodzi do zabójstwa Pana Przystojnego, czyli jej szefa Dagmara Różyka (w ogóle co to za imię?!). Monika dla organu ścigania staje się główną podejrzaną. Kto stoi za zabójstwem szefa? Jak potoczy się życie Moniki Kapuśnik? Na te pytania znajdziecie odpowiedź już w książce!

Autorka w sposób fantastyczny przedstawiła sceny z życia korporacji z różnych stron. Wydaje się być on wiernie oddany w utworze. Książkę co prawda czytało się szybko, jednak moim zdaniem nie była jakoś szczególnie zabawna. Wątek kryminalny oczywiście mnie zaintrygował i zainteresował już od początku, jednak gdzieś zagubiła się ta dawka humoru, która ma być charakterystyczna dla twórczości Olgi Rudnickiej, jak i samej komedii kryminalnej. Rozczarowało mnie zakończenie - skoro wielkie bum było na początku miałam nadzieję, że i tak się zakończy, ale cóż, rozczarowałam się. Zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało, takie zwykłe, przeciętne. Choć intryga, nie ukrywam, zacna.
Warto zwrócić uwagę na narrację oraz sposób przedstawienia sytuacji jakimi posługuje się autorka. Jest to dość plastyczne, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, że jest świadkiem wydarzeń.
Reasumując, „Diabli nadali” jest powieścią nieprzewidywalną. Pełno w niej porachunków, spisków, tajemnic, ba nawet zazdrości i miłości. Jest to książka dla osób, które uwielbiają kryminały z nutą wisielczego humoru, gdzie nie można narzekać na nudę, a intryga goni intrygę. Jednak nie polecam tej książki osobom, które pierwszy raz czytają powieść Rudnickiej, uwierzcie mi, czytałam lepsze jej książki!!!

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Diabli nadali
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 448
Rok wydania: 2015
Gatunek: Kryminał


Popularne posty z tego bloga

Recenzja książki Andrzeja Maleszki „Magiczne drzewo. Czerwone krzesło”

Recenzja książki M. Witkiewicz „Banda z Burej. Tajemnica piwnicy w bibliotece”

Recenzja książki „Sztormowe ptaki” Einara Karasona