„Inni ludzie” to moje drugie spotkanie z twórczością Doroty Masłowskiej, tym razem
zdecydowanie bardziej udane. Lat temu naście czytałem „Wojnę polsko-ruską pod flagą
biało-czerwoną”, którą do tej pory uważam za powieść denną i traktuję jako popłuczyny po
literaturze, dlatego z całą przyjemnością wystawiłem jej jedną gwiazdkę na lubimyczytac.pl,
ale najnowszy utwór Masłowskiej to powieść nieco inna, choć dotyka tematu podobnego. Ale
najważniejsze jest to, że jest o niebo lepsza. Zacznijmy jednak od początku...
W rytmie hip-hopowej nawijki poznajemy historię kilku bohaterów połączonych za sobą mniej
lub bardziej różnymi, często mało oczywistymi, elementami. Wszyscy oni toczą swe brudne
życie w Warszawie tej-zdecydowanie-nie-ze-snu. To nie są bohaterowie, którzy oczarują nas
swoimi spostrzeżeniami o otaczającym ich świecie i zachwycą erudycją. Seks, pogarda, puste
relacje, wulgarność – oto czym żyją na co dzień. Czy taka jest wizja współczesnej Warszawy i
Polski?
„Słyszę to przez ścianę, jak sracie, sracie wyżej niż dupy macie, a jak mnie na klatce spotykacie,
to jestem dla was powietrzem”
Przechodząc do meritum, muszę zaznaczyć, że przesłuchałem tę książkę w formie audiobooka
i zdecydowanie właśnie w tej formie polecam ją poznać. Do powstania/przeczytania audiobooka
zostało zaangażowanych kilku aktorów, którzy nie tylko czytają, ale również momentami
śpiewają tekst, rapują przede wszystkim. Do tego mamy podkład muzyczny wpleciony niczym
prosto z mixtape'u średniej klasy rapera i inne efekty dźwiękowe, które robią świetną atmosferę
i rewelacyjnie oddają ciężkość i charakter tego utworu. Sądzę, że będzie to bardziej dogłębne
odczucie tej książki w tej formie, niż obcowanie z książką papierową.
Spotkanie z Masłowską w tej formie to sama przyjemność. Gwarantuję, że pochłoniecie „Innych
ludzi” za jednym posiedzeniem. Będziecie śmiać się z absurdalnych sytuacji, w które wpadają
bohaterowie oraz z gorzko-słodkich słów, które wypowiadają. Pod płaszczykiem groteski, z iście
komiksowym stylem zostaje odmalowany portret współczesnego pokolenia 30+, które gdzieś się
zagubiło w nurcie haj-lajf. Autorka zadaje trudne i niewygodne pytania związane z klasą średnią,
która goni za czymś, czego sama nawet nie potrafi nazwać. Erozja współczesnego świata odbywa
się na naszych oczach.
„Dlaczego dobzi mogą być dobzi, a źli nie mogą?”
Do tej pory nie byłem fanem języka powieściowego Masłowskiej, ale tutaj bliżej jej do
poezjopodobnej hip-hopowej nawijki prosto z mixtape'u, co wpasowuje się ciekawie w oprawę
graficzną książki, która wygląda niczym płyta CD. Specyficzny rytm oraz rym, który czasem się
gubi, by powrócić w najmniej spodziewanym momencie, sprawia, że chciałoby się, by
„Inni ludzie” byli nieco dłużsi w swej formie.
Coś wielkiego jest w „Innych ludziach”. Nie do końca wiem co, ale zdecydowanie wyróżniają się
na tle współczesnej literatury miejskiej. Wątpię, czy dzięki tej książce nagle zostanę fanem autorki,
ale cieszę się, że się przełamałem i dałem jej drugą szansę. W końcu ci inni ludzie, to my...
Tytuł: Inni ludzie
Autor: Dorota Masłowska
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2018
Tłumacz: -
Ilość stron: 160
Gatunek: literatura piękna
Dodatkowe informacje: -